Badanie 56. Skąd ten ból głowy?

Ta historia mam nadzieję wyjaśni, dlaczego dobrze jest, gdy kolejny lekarz dopytuje się o to samo, co już mówiliśmy wcześniej innemu lekarzowi (lub lekarzom). 

Do pracowni rezonansu magnetycznego zgłosił się 68-letni mężczyzna na badanie głowy. Jedynymi informacjami zawartymi w skierowaniu były „Bóle głowy – diagnostyka”. Ze względu na skąpość tych informacji oraz fakt, że według Międzynarodowego Towarzystwa Bólów Głowy (International Headache Society – http://www.ihs-headache.org/) rozróżnia się kilkaset (!) różnych rodzajów bólu głowy, wykonujący badania lekarz radiolog postanowił poszerzyć wywiad.

Dzięki temu okazało się, że:

  • pacjent leczy się przewlekle z powodu cukrzycy i nadciśnienia tętniczego;
  • kilka lat temu miał usuniętego czerniaka skóry;
  • obecnie cierpi na infekcję górnych dróg oddechowych.

Wszystkie powyższe sytuacje mogą być związane z pojawieniem się bólu głowy (nadciśnienie oraz możliwe w takiej sytuacji krwawienie z tętniaka, ewentualne przerzuty czerniaka, zapalenie zatok obocznych nosa).

Lekarz radiolog dowiedział się też, że ból:

  • jest napadowy, nie stały;
  • jest rozlany, a nie precyzyjnie umiejscowiony;
  • pojawia się w czasie kaszlu, kichania oraz w czasie wypróżnienia;
  • trwa krótko i szybko ustępuje.

Te cechy wskazywały, że ból pojawia się w sytuacjach wywołujących podwyższenie ciśnienia wewnątrzczaszkowego i w związku z tym może być powodowany podrażnieniem opon mózgowo-rdzeniowych.

Dlatego też nadzorujący badanie lekarz podjął decyzję o poszerzeniu rutynowego badania głowy o sekwencje z podaniem paramagnetycznego środka kontrastowego.

Wynik badania metodą rezonansu magnetycznego

W badaniu stwierdzono wyraziste opony mózgowo-rdzeniowe, hiperintensywne w obrazach FLAIR, o grubości do 2 mm, ulegające odcinkowemu wzmocnieniu kontrastowemu. Przyczyną bólu głowy okazało się zatem zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych!

Można to prześledzić na poniższych obrazach, wykonanych przed leczeniem (z lewej, z czerwonymi strzałkami) i w ramach kontroli po leczeniu (z prawej, z niebieskimi strzałkami).

Komentarz

Sytuacja, z którą mieliśmy do czynienia, ilustruje, jak ważną rolę pełni skierowanie – nadzwyczaj często lekceważony druk. Gdyby nie dociekliwość radiologa i przeprowadzono by standardowe badanie, bez podania kontrastu, prawdopodobnie nie stwierdzono by zmian w obrębie opon mózgowo-rdzeniowych. Zwykle bowiem gdy w skierowaniu widnieje tylko nazwa objawu, przeprowadza się rutynowe badanie – trudno bowiem byłoby wykonywać wszelkie możliwe sekwencje u każdego pacjenta.

Tym razem dzięki właściwej diagnostyce i leczeniu na oddziale chorób zakaźnych udało się skutecznie opanować neuroinfekcję i wszystko skończyło się szczęśliwie.

dr n. med. Jacek Brzeziński

Leave a Reply