Biopsja fuzyjna gruczołu krokowego w praktyce

Coraz większe zainteresowanie biopsją fuzyjną gruczołu krokowego wśród urologów i napływające do nas coraz częściej pytania wymagają zebrania najważniejszych informacji, aby ułatwić współpracę urologów z radiologami. 

dr n. med. Magdalena Zagrodzka, dr n. med. Jacek Brzeziński

Czy na podstawie każdego badania mpMRI (multiparametrycznego rezonansu gruczołu krokowego) możliwe jest zaplanowanie biopsji fuzyjnej MR/USG?

Niestety nie. Czynnikiem mającym istotny wpływ na interpretację uzyskanych obrazów i ich późniejsze wykorzystanie w fuzji obrazów przed biopsją ma standaryzacja zarówno parametrów sekwencji, jak i płaszczyzn poszczególnych warstw. Tymczasem powszechna jest praktyka dość swobodnych modyfikacji zarówno parametrów sekwencji (ze względu na bądź to preferencje konkretnego lekarza, bądź w celu skrócenia czasu badania, aby osiągnąć większą efektywność pracy aparatu). Oczywiście wszystko dzieje się w ramach wytycznych PI-RADS, mimo to modyfikacja parametrów sekwencji wpływa bezpośrednio na kontrast między poszczególnymi tkankami i w związku z tym na ocenę ewentualnych zmian. Dużym problemem jest ułożenie płaszczyzn – każda pracownia układa je w pewnym sensie inaczej, co prowadzi do powstawania odmiennych obrazów, a to może w znaczący sposób utrudnić późniejszą fuzję obrazów do planowanej biopsji.

Czy warto wypełnić w skierowaniu pole „dane kliniczne”?

Zbyt często jedyną informacją dla radiologa zawartą w skierowaniu jest zdawkowe „ca. susp.”. Tymczasem każda dodatkowa informacja – począwszy od poziomu PSA, poprzez obecne i minione dolegliwości, aż do wcześniejszych biopsji z rokiem ich wykonania może mieć istotny wpływ na interpretację obrazów z mpMRI (np. organizujące się zmiany po biopsji mogą być zinterpretowane jako zmiany ogniskowe o zupełnie innym charakterze!). Ponadto nie należy zapominać o częstym współistnieniu zapalenia z rakiem prostaty, co wyjątkowo utrudnia ocenę obrazów z rezonansu magnetycznego. W tym przypadku brak informacji co do podejrzenia przez urologa procesu zapalnego nie ułatwia prawidłowego rozpoznania. 

Czy mpMRI gruczołu krokowego może oceniać każdy radiolog? 

Najważniejszym czynnikiem wpływającym na wartość diagnostyczną badania jest – i na długo zapewne pozostanie – doświadczenie osób to badanie wykonujących, zarówno techników, jak i lekarzy radiologów. Doświadczenie takie można zdobyć w ośrodkach specjalizujących się w badaniach mpMRI, które wykonują dużą ich liczbę. Dzięki temu technicy mają szansę nabrać odpowiedniej biegłości, a dzięki wymienionej powyżej standaryzacji parametrów i ułożenia płaszczyzn poszczególnych warstw – dostarczyć do oceny lekarzowi wysokiej jakości badanie. Z kolei lekarz, który ma okazję analizować dużą liczbę badań mpMRI i skonfrontować obrazy z wynikiem badania histopatologicznego (!!!), jest w stanie trafniej interpretować takie obrazy. Podkreślić tutaj należy znaczenie stałego, bliskiego kontaktu między urologiem a radiologiem, dzięki czemu są w stanie komunikować się „wspólnym językiem”. W naszym ośrodku urolodzy kwalifikują pacjentów już na terenie pracowni (co pozwala uniknąć pacjentom „błąkania się” po mieście między różnymi placówkami), a w razie jakichkolwiek wątpliwości mają nieograniczony dostęp do radiologów oceniających regularnie wieloparametryczny rezonans gruczołu krokowego. 

Trzeba także zwrócić uwagę, że obecnie na rynku usług większość placówek diagnostycznych oferuje wykonywanie rezonansu magnetycznego stercza. Nie należy jednak oczekiwać, że w ośrodku wykonującym takie badanie raz w tygodniu wiarygodność (a więc trafność rozpoznania!) otrzymanych wyników będzie taka sama jak w placówce wykonującej przeszło 100 badań miesięcznie. Dotyczy to również osoby lekarza opisującego badanie mpMRI – możemy mieć do czynienia z profesorską sławą (lecz na przykład specjalizującą się w rezonansie magnetycznym w ortopedii), do której podobne badanie trafia na ekran raz w miesiącu, albo z młodym lekarzem po specjalizacji, który na co dzień opisuje 10 takich badań tygodniowo.

Czy należy powtórzyć badanie mpMRI przed biopsją fuzyjną?

W przypadku wielu pacjentów, którzy po wykonaniu badań w innym ośrodku,  trafiają do naszej pracowni biopsji fuzyjnych, najczęściej niestety jest to przykra konieczność. Są trzy tego najczęstsze powody: 

  • niska jakość badania (głównie sekwencji dyfuzyjnych);
  • zbyt duży odstęp czasowy (badanie wykonane ponad rok temu jest nieaktualne); 
  • zbyt niska rozdzielczość dostarczonych obrazów w przypadku drobnych zmian (ok. 5 mm) przeznaczonych do biopsji. 

W takiej sytuacji znacznie lepiej powtórzyć badanie i precyzyjnie uwidocznić cel biopsji fuzyjnej, niż polegać na badaniach nieoptymalnych i domyślać się, gdzie prawdopodobnie znajduje się zmiana. Oczywiście nie jest to sztywna reguła, tym niemniej powtórzenia mpMRI wymaga około 70% pacjentów zakwalifikowanych do biopsji fuzyjnej.

Czy do zaplanowania biopsji fuzyjnej wystarczy podanie lokalizacji na schemacie gruczołu krokowego?

Wydaje się, że jest to kolejna przyczyna niecelnych biopsji fuzyjnych. Miejsce do ukłucia musi być precyzyjnie zaznaczone przez radiologa na obrazach z rezonansu magnetycznego, w innym wypadku będzie to jedynie zwykła biopsja z tak zwaną „fuzją mentalną”.

Jakiej wielkości zmiany możemy trafnie diagnozować w fuzji obrazów MR/USG?

Obszar, który chcemy ukłuć, nie powinien być mniejszy niż 5 mm. Nawet fuzja obrazów ma swoje ograniczenia.

Podsumowanie

  • Jeśli chcesz wykonywać biopsje fuzyjne, zacznij od nawiązania współpracy z wybranym radiologiem i ustal z nim wspólny język.
  • Wykonanie celnej biopsji zaczyna się od dobrze wykonanego badania mpMRI.
  • Warto wykonać/powtórzyć wieloparametryczny rezonans magnetyczny gruczołu krokowego w placówce, która specjalizuje się w urologii.
  • Wymagaj od radiologa precyzyjnego określenia lokalizacji zmian do fuzji obrazów.
  • Nie wymagaj cudów w opisie badania, jeśli zapomniałeś napisać o przebytej hormonoterapii, zabiegach TRUS czy niedawno wykonanej biopsji.

Jeśli masz inne pytania, zapraszamy do kontaktu z nasza placówką.

Leave a Reply