Badanie 84. Gdy rezonans warto zrobić szybko…

W przypadku dyskopatii przedłużający się ucisk korzeni nerwów rdzeniowych często prowadzi do zaników mięśni przez nie unerwianych. Nierzadko diagnostykę lepiej wykonać bezzwłocznie, aby uniknąć niepotrzebnego stresu i trwałych konsekwencji. 

W naszej pracowni pojawił się 67-letni lekarz powłóczący prawą nogą. Niedowład ten pojawił się nagle, kilka tygodni wcześniej, tuż po tym, jak doktor w czasie zabawy z wnukiem uniósł go, aby posadzić sobie na ramionach. W tym momencie pojawił się ostry ból pleców promieniujący do prawego uda i pachwiny. W następnych dniach doszły nasilające się drętwienia skóry i osłabienie mięśni. Jest to typowa sytuacja, w której „wypada dysk” i uciska korzeń nerwu rdzeniowego, warto wtedy wykonać rezonans magnetyczny, aby ocenić, jak duże jest przemieszczenie krążka międzykręgowego i stopień uciśnięcia nerwu. 

Nasz bohater zgłosił się na rezonans w ramach NFZ, termin wyznaczono za dwa miesiące. Bojąc się możliwych konsekwencji zdrowotnych (zaniku mięśni w związku z uciskiem nerwu), codziennie mierzył sobie obwód uda, aby wyłapać ewentualny początek zaniku mięśni. Po miesiącu obwód uda zmniejszył się o 6 cm, doktor postanowił więc nie czekać kolejny miesiąc, tylko zdecydował się na badanie pełnopłatne. 

Wynik rezonansu magnetycznego odcinka lędźwiowego kręgosłupa

Na zdjęciach widoczne są obrazy T2-zależne w projekcji strzałkowej i czołowej. Strzałki wskazują sekwestr jądra miażdżystego w prawym zachyłku bocznym na tylnej powierzchni trzonu L4.

W badaniu MR stwierdzono sekwestr jądra miażdżystego, powodujący zwężenie światła kanału kręgowego, zwłaszcza w obrębie prawego zachyłka bocznego, z uciskiem korzeni nerwów rdzeniowych.

Dalsze losy chorego z dyskopatią

W oparciu o wyniki rezonansu magnetycznego przeprowadzono mikrodiscektomię (zabieg neurochirurgiczny z niewielkim nacięciami i usunięciem części krążka międzykręgowego uciskającej nerw).  Po operacji ustąpił niedowład mięśni prawej kończyny dolnej oraz wycofały się zaburzenia czucia i ból. Po kilku miesiącach rehabilitacji udało się uzyskać zwiększenie siły mięśniowej i przyrost obwodu uda o 4 cm (nadal utrzymuje się deficyt 2 cm w odniesieniu do stanu wyjściowego).

Ta historia jest dobrą ilustracją problemów, jakie pojawiają się, gdy od pojawienia się objawów do przeprowadzenia rezonansu upłynie zbyt wiele czasu. Często nawet po wykonaniu skutecznej discektomii ubytki są nieodwracalne i nie udaje się odzyskać wyjściowej masy oraz siły mięśniowej.

dr n. med. Jacek Brzeziński

Dodaj komentarz