CONFIRM: nawet małe zwapnienia tętnic wieńcowych zwiększają ryzyko

Nie ma nieistotnych klinicznie blaszek miażdżycowych. Już niewielkie zwapnienia w tętnicach wieńcowych kształtują dalsze losy badanego, czasem dosłownie na granicy życia i śmierci. 

Międzynarodowy zespół autorów z klinik położonych na trzech kontynentach pokazuje w badaniu CONFIRM, jak zmienia się ryzyko śmierci lub poważnych powikłań wieńcowych wraz z coraz większym obciążeniem niewielkimi blaszkami miażdżycowymi – takimi, jakie uznaje się za nieistotne klinicznie. Wbrew powszechnemu przekonaniu nie są bynajmniej takie nieistotne – zarówno rozległość tych zmian, jak i stopień ich zwapnienia wydają się korelować z ryzykiem poważnej choroby lub zgonu. 

Jak wskaźnik uwapnienia w tomografii tętnic wieńcowych przekłada się na ryzyko ciężkiej choroby

W badaniu uczestniczyło przeszło 8 tys. osób z blaszkami miażdżycowymi zwężającymi światło naczyń wieńcowych o mniej niż 50%. Przyjmuje się, że taki stopień zwężenia nie powoduje jeszcze niedokrwienia mięśnia sercowego, naczynia wieńcowe zapewniają bowiem sporą rezerwę przepływu. U każdego obliczono wskaźnik Agatstona, mówiący o stopniu uwapnienia tętnic wieńcowych, obliczono też wskaźnik SIS, który ocenia, jaką długość naczyń zajmują blaszki miażdżycowe. Uczestników obserwowano przez (mediana) dwa i pół roku, odnotowując przypadki zgonów i poważnych powikłań ze strony serca: zawałów, epizodów niestabilnej dławicy piersiowej, konieczności rewaskularyzacji tętnicy wieńcowej lub innych stanów związanych z chorobą wieńcową, a wymagających pobytu w szpitalu. 

Odsetek zgonów w tym badaniu wynosił 1,2 proc. Ryzyko zgonu było tym większe, im większy był wskaźnik uwapnienia i liczba zajętych przez miażdżycę segmentów. Wskaźnik uwapnienia między 100 a 200 wiązał się z ryzykiem zwiększonym prawie dwukrotnie (na granicy istotności statystycznej), natomiast jeśli przekroczył 300 – blisko trzykrotnie (p < 0,001). Liczba zajętych segmentów zwiększała ryzyko zgonu przeszło dwukrotnie już przy SIS ≥2. 

Częstość poważnych powikłań wieńcowych korelowała z „nieistotnymi klinicznie” zmianami miażdżycowymi jeszcze silniej – ryzyko rosło przeszło 2,6-krotnie przy wskaźniku uwapnienia 100-299 i 4,6 razy, gdy był powyżej 300. Z kolei nawet SIS 1 wiązał się z przeszło dwukrotnie większym ryzykiem powikłań, a SIS przekraczający 4 – z ryzykiem prawie trzyipółkrotnie większym. 

Autorzy dodatkowo wyekstrahowali grupy leczone i nieleczone statynami przy rozpoczynaniu badania i dowodzą, że te zależności nikną u osób biorących statyny. Mamy więc unikatowy wgląd w naturalny przebieg „nieistotnej klinicznie” miażdżycy wieńcowej, zanim leki te zaczną być przepisywane w celu prewencji u dosłownie każdego, nawet z niewielkimi blaszkami miażdżycowymi – takie bowiem są sugestie płynące z tego badania. 

Czemu warto oceniać tętnice wieńcowe w tomografii komputerowej?

Jak wynika z opisanego wyżej badania, nieistotne klinicznie blaszki okazują się zwiększać ryzyko – i powikłań, i zgonu, i to tym silniej, im jest ich więcej i im bardziej są zwapniałe. A im więcej zwapniałych blaszek widać w tomografii komputerowej, tym większe obciążenie miażdżycą – również tzw. blaszkami miękkimi, z cienką włóknistą pokrywą, których nie uwidaczniają tradycyjne metody diagnostyczne i które są niczym „bomba zegarowa” – jeśli pękną, następuje gwałtowne wykrzepianie  krwi w miejscu pęknięcia i tworzenie czopu płytkowego, który błyskawicznie zatyka tętnicę, powodując zawał serca. Takie blaszki miażdżycowe są albo pomijane w opisach koronarografii, albo lakonicznie opisywane jako „zmiany przyścienne”. Dość dobrze natomiast uwidacznia je tomografia komputerowa z kontrastem. 

Dlatego właśnie tomografia komputerowa pozwala dość skutecznie oceniać zagrożenie powikłaniami wieńcowymi u konkretnej osoby. Badanie wskaźnika uwapnienia ma jeszcze kilka innych niebywałych zalet:

  • zawsze się udaje;
  • nie wymaga podania środka kontrastowego;
  • dawka pochłonięta jest na tyle niska, że ocena wskaźnika uwapnienia znalazła się w grupie badań przesiewowych;
  • każdy dodatni wynik potwierdza w 100% obecność zmian w tętnicach wieńcowych, co ma szczególne znaczenie u chorych, u których obraz kliniczny jest na tyle niejasny, że chcemy skutecznie wykluczyć miażdżycę tętnic wieńcowych.

Dr n. med. Magdalena Zagrodzka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *