Wcale nie trzeba mieć wysokiego cholesterolu i palić tytoniu, żeby mieć miażdżycę, a aktywny wysiłek i zdrowy styl życia też nie chronią serca "z automatu". Tak naprawdę nigdy nie można być pewnym, co się w tych tętnicach wieńcowych święci... chyba że zrobimy tomografię komputerową. Trafił do nas 60-latek aktywnie uprawiający sport (nordic walking). Kardiolog skierował …
Czytaj dalej „Badanie 70. Jedna blaszka miażdżycowa – jest się czym przejmować?”
